skip to content
Dawid Rycerz

Vanlife nie wybacza błędów i lenistwa…

Jest po 22, idziemy się kąpać, a nikomu się nie chciało sprawdzić stanu zbiornika na szarą wodę. Oczywiście woda w prysznicu przestaje spływać co oznacza tylko jedno - zbiornik się przepełnił.

Pech chciał, że na kamperstopie na którym stoimy jest tylko słupek na toaletę chemiczną (dla niewtajemniczonych - zbiornik na szarą wodę jest pod vanem) i żadnego miejsca zrzutu, studzienki itd. Najbliższe “legitne” miejsce jest kilka kilometrów dalej… Kto będzie się teraz pakować i jechać.

Wpadłem na genialny pomysł - a gdyby tak użyć pojemnika na nr1 z toalety separacyjnej do poprzenoszenia wody ze zbiornika na szarą do słupka na czarną?

Reszta zbiorników które wozimy ma konkretny cel - na czystą wodę, paliwo, miska do prania - nalanie tam kilkudniowej szarej nie wchodzi w grę.

Tak więc w środku nocy właśnie musiałem wylać najpierw nr1, następnie umyć pojemnik i potem 10x podstawić go pod zbiornikiem na szarą (taak - ma ~100l), napełnić i wylać do słupka 😂

To jest ten “koszt” #vanlife nie pokazywany na YT i Insta 😆

Zobacz oryginalny wpis na Fediversum →