skip to content
Dawid Rycerz

Dzisiaj zapowiada się dzień ogarniania przed nowym rokiem. Podjechaliśmy do pralni w mieście Ronda, obok której okazało się, że jest samoobsługowa myjnia dla psów niezaznaczona na mapach (już jest na osm) - idealnie, bo szukaliśmy takiej od jakiegoś czasu. Raz na pół roku przydałoby się wykąpać psa, szczególnie że planujemy na jakiś czas się zaszyć na kempingu — Freja już jest bardziej żółta jak biała i pachnie jak rozkładająca się przyroda zmieszana ze słomą w oborze.

Niedaleko też jest myjnia samochodowa z miejscem na wyższe pojazdy i schodkami z podestem, które można użyć do umycia solarów — idealnie.

Samo miasto jest bardzo ładne. Stara część twierdzy położona jest na klifach i oddzielona od reszty miasta wąwozem, nad którym przerzucone są zdobione mosty, a w wąwozie płynie rzeka kończąca się wodospadem.

Ostatnie dni zjechaliśmy okolicę w te i we w tę, ale wracamy jutro na to pierwsze miejsce (z gruzem) - nic innego nie było na tyle wypoziomowane, w słońcu, daleko od zabudowań, bez tłumów innych kamperów.

#hiszpania #ronda #vanlife

Zdjęcie mostu nad wąwozem łączący stare miasto ronda z resztą miasta.
Zdjęcie mostu nad wąwozem łączący stare miasto ronda z resztą miasta.
Zdjęcie panoramy doliny w okolicach Rondy zrobione  murów.
Zdjęcie panoramy doliny w okolicach Rondy zrobione murów.
Zdjęcie wnętrza pralni.
Zdjęcie wnętrza pralni.

Zobacz oryginalny wpis na Pleroma →