Odbieranie paczek na trasie to czasem nie lada łamigłówka...
Odbieranie paczek na trasie to czasem nie lada łamigłówka logistyczna — trzy firmy kurierskie z sześcioma paczkami, które idą różną liczbę dni, muszą się zmieścić w dwu/trzydniowym okienku w pickup pointach niedaleko jakiegoś kamperstopu.
Trzeba sprawdzić czas dostawy wszystkich produktów, oszacować gdzie się będzie w momencie dostawy najdłużej idącej paczki. Następnie stworzyć sobie kalendarz, kiedy kliknąć "zamów" każdej z rzeczy od najdłużej do najkrócej idącej, uwzględniając potencjalne opóźnienia, szczególnie przy międzynarodowych.
Potem trzeba liczyć, że jak się już dojedzie w dane miejsce, to wszystko będzie na czas i nie utknie się na zadupiu na tydzień, szukając zagubionych przez kurierów paczek (co nie raz się zdarza) :D