W weekend byłem w muzeum Ikea w Älmhult
W weekend byłem w muzeum Ikea w Älmhult. Nie oczekiwałem co do niego wiele — ot myślałem, że to będzie przegląd katalogu sklepu meblowego od lat 50 ubiegłego wieku do dzisiaj. Zaskoczyło mnie natomiast fajne podejście do pokazania, co stało za stworzeniem firmy.
Na początku przenosimy się do historii Småland w przełomie XIX i XX wieku — prowincji, w której urodził się założyciel. Była to surowa kraina, w której głównym bogactwem były kamienie — czyli raczej nie wiele. Ludzie żyli biednie i prosto. Wykorzystywali co się dało z tego, co mieli, ale zamiast pogrążać się w marazmie i niedoli poszli w stronę kreatywności. Ciężkie warunki i trudna pogoda zaowocowały powstaniem wielu domowych działalności skupiających się na tkactwie, kowalstwie i stolarstwie.
W tym okresie powstało wiele książek promujących równość społecznej — zarówno w dostępie do edukacji, opieki zdrowotnej i pracy, ale i w rodzinie. Kluczem był nowoczesny, dobrze zaplanowany i czysty i ładny dom dla każdego. Duży nacisk kładziono na wychowaniu dzieci z poszanowaniem ich prawa do rozwoju i indywidualności, oraz zbudowania przestrzeni przyjaznych dzieciom. Robiono badania nad tym jak najoptymalniej powinny wyglądać dane pomieszczenia.
Cały szereg zmian zarówno na poziomie rodziny, ale i rządowej spowodował znaczne podniesienie poziomu życia. Wprowadzono program budowy miliona mieszkań w 10lat, w czym Ingvar Kamprad zobaczył swoją szansę — nowe nowoczesne społeczeństwo na dorobku będzie potrzebować tanich mebli do wystrojenia swoich mieszkań. Początkowo firmy meblarskie zbojkotowały produkcje mebli dla Ikei, przez co produkcje w latach 50 przeniesiono do... Polski.
Od początku Ikea miała przyjmować nowoczesne idee, w których wychował się założyciel — stąd sklep miał być miejscem dla całej rodziny na niedzielne wyjście. Restauracja i place zabaw były tutaj kluczem. Od początku zatrudniano kobiety w roli asystentek/sprzedawczyń, bo miały lepiej doradzać w kwestii aranżacji wnętrz. Promowano równość w pracy i krytyczne myślenie — każdy mówił do każdego na Ty i mógł dowolnie wyrazić swoją opinię na każdy temat. Nowością też był otwarty dla kupujących magazyn w celu zminimalizowania kolejek.
Aby obniżyć koszty produkcji i utrzymać tanie meble Ikea poszła w stronę skrupulatnego projektowania. Każda nowa rzecz musiała dobrze wykorzystywać materiały, aby powstawało jak najmniej odpadów, optymalnie zajmować miejsce w transporcie, ale jednocześnie być wytrzymała i ładna. Wychodzona z założenia ile ludzie są w stanie zapłacić za np. krzesło i wtedy projektu musiał odpowiadać takiej cenie, nie poświęcając jakości i wyglądu — co wymagało dużej dozy kreatywności.
Rzeczy musiały być też wielofunkcyjne (krzesło/stolik, łóżko/miejsce do przechowywania), pasować do małych przestrzeni. Materiały musiały być recyklingowane i zrównoważone (odżywalne?), aby właśnie utrzymać w ryzach koszty i móc długofalowo przywracać materiały do obiegu. Wymyślono na nowo spedycję mebli na taką skalę, ponieważ nikt wcześniej nie osiągnął w tej branży takiej wielkości i nie mieli na kim się wzorować.
Osobiście bardzo polecam to muzeum — była to zarówno otwierająca oczy podróż do "wnętrza głowy" projektantów i twórców oraz fajne podsumowanie myśli skandynawskiej i tym, co stało za tym, czym jest IKEA teraz.