No i "jakoś" poszło - zepsułem na [starlink](/tags/starl...
No i "jakoś" poszło - zepsułem na #starlink Jimmiego od iFixit, ale udało się na tyle go nie połamać, ze powinno się udać go szczelnie skleić spowrotem.
Na 99% wszystko to wina wtyczki w "nodze" - nie dostaje napięcia za nią, a coś tam się dzieje po podaniu 48v bezpośrednio na płytę.
Plan jest, żeby obciąć przewód, zarobić normalną rj45 z ekranem i wywiercić w obudowie miejsce na nowy uszczelniany port.
Wiedziałem, że kiedyś przyda się parę końcówek i zarabiarka.
Kto by pomyślał, że przyjdzie mi naprawiać kosmiczna technologię spacex w busie.