Maty izolacyjne były jedną z ostatnich rzeczy bez dedykow...
Maty izolacyjne były jedną z ostatnich rzeczy bez dedykowanego miejsca i leżały w trakcie jazdy na łóżku. Podpatrzeliśmy na zlocie u kogoś - no banalne i nie wiem, czemu sami nie wpadliśmy na to.
Jak się człowiek chciał położyć, to trzeba było je przekładać, zakładać. Minimalizacja takich rzeczy, które trzeba zrobić zaraz po stanięciu, albo do "ruszenia", to klucz przy częstym przemieszczaniu.
Został jeszcze starlink (którego trzeba wystawiać i składać do jazdy) i wentylator w oknie dachowym. Obydwa jeszcze powinny być na stałe założone w tym roku.
Mała rzecz, a cieszy :)