Nie ma to jak w własnym domku :)
Nie ma to jak w własnym domku :)
Jak to zwykle bywa - wszystko u mechanika zniknęło i ani nie było problemów ze stacyjką, ani egr się nie odezwał, a i skrzynia perfekcyjnie chodziła.
Skończyło się wtedy na wymianie oleju w skrzyni (nie był spalony, ani nie było opiłków), wymianie pompki od spryskiwaczy i wiazki/kontrolera od swiec żarowych.
Tak to spoko - jeździć, obserwować 😂
Chyba w tym roku szarpniemy się na bardziej rozszerzony assistance, bo czuje, że i ten egr i skrzynia wrócą w znowu w górach.