Wczoraj mijaliśmy Rzym i Neapol - trasa była bardzo deszc...
Wczoraj mijaliśmy Rzym i Neapol - trasa była bardzo deszczowa, autostrady zatłoczone i kręte - na szczęście we Włoszech ruch idzie do przodu, chociaż trochę miejscami było nerwowo. Noc nad jeziorem Sirino - tuż tuż pod granicą Kalabrii. Mimo, że to góry to jest już +10, nad brzegiem morza niby już +17. Kolejny przystanek w Tropei - mamy tam jedną restauracje do której chcemy wrócić, i fajne miejsce po sezonie nad samą plażą.
Do celu na południu Sycylii zostało 555km, jak wyjeżdzaliśmy z Gdynii to było ponad 3000km naszą trasą - więc ładnie to idzie :)