Po długiej drodze zrobiliśmy sobie przystanek na południo...
Po długiej drodze zrobiliśmy sobie przystanek na południowo wschodnim krańcu Sycylii. Rozpogodziło się w ostatnich dniach, ale przyszedł chłodny wiatr i temperatury spadły do jakiś 15 stopni (odczuwalne niby 7).
Przeczekamy tu parę dni, bo jest taka niepisana zasada, że jak znajdzie się dobre miejsce, to trzeba stanąć i korzystać, bo nie wiadomo kiedy kolejne takie się trafi. Niedaleko jest rezerwat, więc jest gdzie chodzić na spacery.
Co rano przyjeżdża ktoś sprzedawać pieczywo, więc zalaliśmy kampera wodą po korek, zapełniliśmy lodówkę i postoimy tu aż wyczerpiemy zasoby.