skip to content
Dawid Rycerz

Kupując koc elektryczny w grudniu w PL nie myślałem, że z...

Kupując koc elektryczny w grudniu w PL nie myślałem, że znajdzie się dla niego zastosowanie na południu, natomiast ma swoje zastosowania.

Na godzinę przed pójściem spać wkładamy go pod kołdrę i ustawiamy na pół mocy, aby ładnie rozgrzał łóżko. Daje to +100% przytulności i można natychmiast zasnąć.

Do tego w dzień nie jest tu jakoś super ciepło - ostatnie dni coś w okolicach 15 stopni - a staramy się nie grzać (żeby nie wysuszać powietrza), więc na rozgrzanie się czy na popołudniową drzemkę w sjeście koc jest idealny.

Zdziwiliśmy się jak z poborem prądu - grzałka włącza się pulsacyjnie na jakieś 1-2 sekundy i wtedy pobiera prąd (ok. 100W) i w zależności od "trybu" częstotliwość się zwiększa lub zmniejsza. W praktyce na baterii jest to pomijalna wartość będąca gdzieś w okolicach 1% (z 10kWh baterii) przez całą noc.

#microblog

Zobacz oryginalny wpis na Fediversum →