skip to content
Dawid Rycerz

U mojego klienta mamy dostęp do praktycznie nieograniczonej ilości tokenów w każdym modelu, jaki sobie nie wyobrazimy. Licencje do Copilota, Gemini, plus wewnętrzny endpoint do modeli oferowanych przez AWS Bedrock.

Wypracowałem sobie workflow pracy z Claude Code, który naprawdę ma o dziwo sens. Zestaw komend i agentów przygotowałem już wcześniej na swoich prywatnych narzędziach, ale dopiero dostęp do nieograniczonych tokenów pozwolił mi poeksperymentować.

Obecnie to mniej więcej wygląda tak:

1. Planowanie "sprintu" - przeprowadzam sobie rozmowę/wywiad/brainstorming na temat zadania i jak go widzę i na tej podstawie Claude Opus przygotowuje plik z celem sprintu podzielonym na poszczególne zadania.

1a. Czyszczę kontekst i wywołuje komendę planowania konkretnego zadania ze sprintu. Opus prowadzi "plan", i uruchamia równolegle subagenty na tańszych modelach (Sonnet/Haiku) w celu zebrania potrzebnych informacji - architektura projektu, miejsce, gdzie trzeba wprowadzić zmiany, dokumentacja itp.

1b. Plan jest wysłany do 3 review - codex, Gemini i wywiad ze mną. Opus nanosi poprawki do planu

1c. Kodowanie - Opus/Sonnet do wprowadzenia równoległych zmian na plikach.

1e. Testy - uruchamianie testów i poprawianie.

1g. Push, wysyłamy do CI i ewentualnie poprawia błędy.

1h. Przegląd zadania - "krytyczny" tryb Opus'a, ewentualne poprawki. Aktualizujemy plik sprint.

2. Powracamy do 1a i lecimy do 1h z kolejnym zadaniem - i tak w kółko aż do zaimplementowania całej funkcjonalności ze sprintu.

3. Refaktor - wywołujemy gotową komendę, która ma na celu znalezienie typowych dla AI błędów, jakiś dziwnych implementacji, niepotrzebnych testów, dummy sprawdzań i innego slopu - dodajemy to do sprintu i naprawiamy w trybie 1a-1h.

4. Dokumentacja i wysłanie do ostatecznego Merge Request Review człowieka.


Wydaje się dużo - przekombinowanie i masakra, ale - co ważne kroki 1a-1h są zautomatyzowane w GitPod'zie gdzieś w chmurze. Taki "Sprint" to teraz max 1 dzień, a zazwyczaj i 2-3 sprinty na dzień - coś co wcześniej ręcznie zajmowało 2tyg sprint i czasem dłużej. Równolegle uruchamiam kilka takich zadań.

Restrykcyjny CI odrzuca wszelkie błędy, pre-commit hooki sekrety, dziwne formatowanie, martwy kod, CD pozwala na natychmiastowe sprawdzenie merge request'a bez potrzeby dotykania serwerów. Jest kilka szczegółów jak strutury plików, AGENTS.md, serwery MCP dające dostęp do aktualnych dokumentacji projektu i używanych bibliotek itp.

O wiele ważniejsze teraz w pracy stało się planowanie konkretnego zadania - przelanie potrzeby biznesowej na to, co trzeba zrobić w narzędziu/funkcjonalności, jak coś ma "działać" i jak zachowywać.

W sumie przypomina to pracę w dużym projekcie z nietechnicznymi "analitykami", których posadzono przed edytorem, nauczono R czy Pythona i kazano teraz pisać do repozytorium. Wyzwania i mechanizmy kontroli te same...

#ai #vibecode #devops #microblog

Zobacz oryginalny wpis na Fediversum →