W elektryce kampera miałem jeszcze jedną rzecz, której ni...
W elektryce kampera miałem jeszcze jedną rzecz, której nie byłem pewien i której nie udało mi się "poprawić" - zasilanie do "webasto".
Od samego początku, od odbioru auta, widziałem na panelu od nagrzewnicy, że przy starcie napięcie spadało z 12+V do ~9V - oznaczało to duże obciążenie, mimo że sama bierze jakieś 10-15A tylko przy rozruchu i potem spada do 1,5A.
Oznaczało to tyle, że założyli mi za cienkie przewody. Wszystko szło w ścianach z przodu do tyłu i praktycznie nie da się tego zmienić bez rozbioru kampera, więc zostawiłem "na kiedyś".
To "kiedyś" nastąpiło w tym tygodniu, kiedy Autoterm zaczął sypać błędem 15 (za niskie napięcie) i kilka razy nie włączył się w nocy.
Dumałem, co by tu zrobić - jak to pociągnąć nowe przewody, czy może pod autem trzeba będzie ciągnąć, czy sufitem na nowo - aż tu przypomniało mi się, że ten niebieski przewód to stary przewód idący z alternatora właśnie do tyłu, a przy odbiorze auta kazałem go usunąć, bo jak to na 10mm2 ma iść 100A? Oczywiście kabla nie usunęli, a tylko pochowali - więc to jest moja szansa :D
Wziąłem endoskop - wygrzebanie kabla wciśniętego w ścianę (schowali go) zajęło 3-4 godziny i mógłbym spokojnie już przeprowadzić gastroskopię i pobierać próbki - sprawdziłem ciągłość i miernik zapiszczał, wskazując na połączenie.
Wyciągnąłem kawałek, który prowadził do akumulatora samochodowego, i przedłużę nim ten wystający kikut - mam na szczęście zarabiarkę, tulejkę, końcówki i rurki termokurczliwe. Masa pójdzie z karoserii i wuala - w teorii powinno to załatwić sprawę na zawsze.
Zostało tylko poczekać na paczkę z Amazona z przetworniczką 24v-12v - wolę tego Autoterma mieć na osobnej, żeby w razie co mieć zapas i nie stracić jednocześnie świateł/pompy/lodówki i ogrzewania. Kiedyś, jak każda z tych rzeczy padnie, to będę już na 24v wymieniać.